Trochę kolorów
29 Nov 2007 | Kategoria: Fotografia kolorowa

(foto: zachód słońca nad morzem, lato 2005)
Mimo, że mam cyfrę, to nadal lubię slajdy. Oczywiście nie lubiłem ich zawsze. Ba, przez długi czas traktowałem fotografowanie na slajdach jako pewną formę masochizmu. A to za sprawą kiepskiego skanera, na którym je potem skanowałem. Naczytałem się wcześniej, że slajdy to taka trudna sztuka do opanowania, więc cierpliwie znosiłem wszystkie niedoświetlenia i przepalenia, tłumacząc sobie, że kiedyś się uda.
Aż w końcu w moje ręce trafił prawdziwy skaner foto. To nic, że stary i wysłużony. Najważniejsze, że działający. Wtedy to odkryłem, że duża część moich slajdów całkiem mi się podoba. Nie to, żebym popadał w wielki samozachwyt, ale serio przypadły mi do gustu. I od tamtej pory podchodzę do slajdów z większym luzem.
Slajd mogę załadować do dowolnego aparatu i pójść robić zdjęcia, bez martwienia się, że uszkodzę droższy sprzęt lub święcący się ekranik przyciągnie uwagę nie tych osób, co trzeba. A najważniejsze jest to, że naciskam spust migawki - ciach - i gotowe. Żadnego gdybania co by było, gdybym coś przestawił, poprawił, sprawdził na podglądzie. Trudno, najwyżej zdjęcie nie będzie doskonałe. Następnym razem się uda.
I jakoś tak lżej jest na duszy.
Tagi: lato, ludzie, morze, portrety, przemyśleniaKomentarze
Dodaj komentarz