Zdjęcia o ludziach bez ludzi
5 Nov 2007 | Kategoria: Fotografia kolorowa


(foto: puste wiklinowe kosze na plaży we Władysławowie, lato 2007)
Robiąc zdjęcia odczuwam pewien paradoks. Z jednej strony zupełnie nie potrafię przekonać się do ujęć, na których nie widać ludzi. Nie to, żebym nie lubił takich fotografii w ogóle. Wprost przeciwnie. Wolę jednak je podziwiać, niż naśladować. Żebym polubił swoje zdjęcie, musi być na nim człowiek. Kropka.
Problem jednak w tym, że ciężko mi się fotografuje ludzi. Nie potrafię podejść do drugiego człowieka na ulicy, krępuję się mierząc aparatem w kogoś obcego. Podskórnie wyczuwam, że większość osób nie daje na to przyzwolenia. Co innego manifestacje i parady, ale bycie jednym z setek komórkowych pstrykaczy to też żadna przyjemność, a i tłum to wymagające środowisko.
Być może w krajach, gdzie jest więcej słońca, a twarze ludzi są bardziej przyjazne, łatwiej jest przełamać opór. Dlatego najbardziej lubię robić zdjęcia znajomym, w naturalnych sytuacjach. No i gdy jesteśmy oboje. Czasem tylko trafię na krajobraz, gdzie wyczuwa się obecność ludzi, mimo że ich tam nie ma. Jak wśród tych wiklinowych koszy rozstawionych na nadmorskiej plaży.
Tagi: lato, morze, przemyśleniaKomentarze
Dodaj komentarz