Nareszcie kolorowa pora roku
31 Mar 2008 | Kategoria: Fotografia kolorowa | Dodaj komentarz

(foto: słoneczne zdjęcie. Przyznaję się, że zrobione latem, wrzesień 2006)
Nareszcie, już się nie mogłem doczekać. Początek, ten prawdziwy ciepły początek wiosny zbiegł się w dodatku z momentem, gdy skończyłem filmy w dwóch aparatach, które leżały tam od daaaaawna. Zatem na dniach pochwalę się świeżymi skanami
Tymczasem dodaję zdjęcie mocno letnie, ale jakże pozytywne (bo kolorowe)!
Ursynów
10 Feb 2008 | Kategoria: Fotografia czarno-biała | Dodaj komentarz

(foto: Ursynów, zdarza się że bywam tam codziennie a i tak się gubię, lato 2006)
Człowiek codziennie uczy się czegoś nowego. Wczoraj na przykład odkryłem, że zamiast nosić swojego FED-a w torbie, która jest poręczna i w ogóle, ale jednak nadal jest torbą, mogę go włożyć do kieszeni zimowej kurtki. Mieści się doskonale i zawsze jest pod ręką - dosłownie pod. Od tego momentu jakoś z mniejszą chęcią wyczekuję lata, bo przecież takiego metalowego aparatu nie wsadzę do kieszeni krótkich spodenek.
Generalnie mieć aparat pod ręką to jest duży problem. Nie lubię nosić aparatu na wierzchu. Kiedyś woziłem w plecaku, ale każda fotografia wymagała dłuuuugiego czasu na przygotowanie sprzętu. Potem kupiłem sobie torbę, którą noszę na ramieniu do dzisiaj. A i tak bywam powolny, bo najczęściej biorę ze sobą wspomnianego właśnie FED-a. Czyli zrobienie zdjęcia to najpierw zmierzenie światła, potem złapanie ostrości, a potem przełknięcie śliny, że upatrzony obiekt już zdążył uciec. Z lustrzanką byłoby szybciej, ale jakoś się krępuję. Nieśmiały jestem.
Od czasu do czasu nachodzi mnie myśl, żeby to wszystko rzucić. I kupić sobie małą, czarną Konicę Hexar. Albo chociażby Olympusa XA. Albo pójść na całość i sięgnąć po cyfrową małpkę z dobrym (najlepiej stałym) obiektywem. Ale się nie decyduję. Łażenie z FED-em traktuję jako szkołę fotografii. Dopóki nie będę w stanie czuć się swobodnie z tym aparatem, to prawdopodobnie nie zrobię lepszego użytku z żadnego innego sprzętu.
Te zdjęcia wykonałem powoooli na Ursynowie w Warszawie. Dłuuugo się skupiałem, wyszły niedoświetlone (już nie pamiętam, czy przypadkiem nie robiłem ich jakąś Zorką, co to nie trzyma czasów), ale na szczęście udało się je odratować w Lightroomie.
Tagi: miasto, przemyśleniaGdzie się podziały czarno-białe zdjęcia?
3 Feb 2008 | Kategoria: Fotografia kolorowa | Dodaj komentarz

(foto: lato 2005 w pełni, zrobione na slajdzie)
To już kolejny wpis w tym roku, a jeszcze nie opublikowałem na blogu żadnej czarno-białej fotografii. Coś nieprawdopodobnego. W takim razie zadbam o to, aby nadrobić zaległości przy okazji… następnej notki
Tymczasem pogoda za oknem zachęca do przeglądania wakacyjnych archiwów. Muszę wreszcie wywołać i zeskanować filmy oraz slajdy, których końcówki mam poupychane w różnych aparatach. Dlatego w poszukiwaniu odpowiednio ciepłego ujęcia sięgnąłem aż do roku 2005. Tak oto wygląda wzorowe wylegiwanie się na trawce w mocnym słońcu.
Tagi: lato, portrety, z archiwumObiecane zdjęcie sylwestrowe
23 Jan 2008 | Kategoria: Fotografia kolorowa | Dodaj komentarz

(foto: imprezowy sylwester 2007/2008 - dobra zabawa jest warta więcej niż ciągłe pilnowanie nieporęcznego sprzętu)
Tylko jedno, ponieważ pozostałe to typowe zdjęcia pamiątkowe - dla kogoś, kto tam nie był, to żadna frajda je oglądać. Trzeba przyznać, że mała małpka Canona sprawdziła się znakomicie, szczególnie jeżeli chodzi o doświetlanie bliskiego planu i szybkie łapanie ostrości w ciemnościach.
Tagi: na imprezach, portretyŚwięta, święta i po świętach
13 Jan 2008 | Kategoria: Fotografia kolorowa | Dodaj komentarz

(foto: szopka bożonarodzeniowa w kościele na starych Bielanach w Warszawie najwięcej radości sprawiła pewnemu kotu, który mógł się do woli wygrzewać pod lampką, grudzień 2007)
Święta upłynęły szybko, w międzyczasie był jeszcze wystrzałowy sylwester, a potem praca, praca i praca. Dlatego mimo, że temat już nie na czasie, nadrabiam świąteczne zaległości tym jednym zdjęciem, które szczególnie polubiłem.
Jeszcze dzisiaj lub jutro postaram się z kolei wrzucić fotografie z sylwestra. W tym momencie natomiast zastanawiam się, czy nie wziąć aparatu na miasto i nie porobić wieczornych zdjęć finału WOŚP. Coś mi jednak mówi, że poczucie obowiązku zwycięży. Zobaczymy.
Tagi: święta, zwierzęta